DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI – Grudzień 2021

Witam!!!

Relacja ze sto trzydziestego czwartego spotkania DKK w Rawie Mazowieckiej. Spotkanie odbyło się 18.12.2021r. w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej. W spotkaniu brało udział 7 osób. W sumie rawski Dyskusyjny Klub Książki liczy 12 członków. Rozmawialiśmy o książce pt. „Egipt: haram halal” której autorem jest Piotr Ibrahim Kalwas.

Na koniec roku wybraliśmy się w trochę cieplejsze regiony świata. Mamy ostatnio szczęście do dobrego, by nie powiedzieć znakomitego reportażu. „Egipt: haram halal” której autorem jest Piotr Ibrahim Kalwas to książka pasjonująca, każdy kolejny rozdział to świat który znamy, ale jak się okazuje z pocztówek i wypraw turystycznych. Piotr Kalwas odkrywa i odsłania przed nami prawdziwy Egipt … Egipt od kuchni. I jak się okazuje, nie brakuje tam smaków gorzkich, kwaśnych i cierpkich które wywołują na naszych czytelniczych twarzach grymas … a nasze oczy zaczynają łzawić. Znakomita konstrukcja i kawał bardzo dobrej pracy reporterskiej. Polak-muzułmanin, mieszkaniec Aleksandrii Piotr Ibrahim Kalwas otwiera przed nami świat „haram” i „halal”. „Haram” – to zakaz, „halal” – przyzwolenie. Dawno chyba tak szczegółowo nie rozmawialiśmy o przeczytanej książce, konfrontując opisaną treść z własnymi doświadczeniami, odczuciami i wiedzą na temat tego zakątka Afryki. Każdy rozdział jest godny uwagi i zdziera zasłonę stereotypowego postrzegania tamtejszej kultury i jej wieloletniej metamorfozy. Polecamy z całego czytelniczego serca.

Zaczytanego i szczęśliwego Nowego Roku !!!

No i na koniec serdecznie podziękowania dla wszystkich moich kochanych klubowiczy za to, że są, czytają, dyskutują i mam nadzieję czerpią z tego dużo pozytywnej energii i radości.

Dziękuję również, jak co roku Urzędowi Miasta Rawa Mazowiecka za kalendarze, które po tradycyjnym pamiątkowym zdjęciu klubowicze wraz z koleją książką zabrali do swoich domów.

Spotkanie trwało około czterech godzin.

Kolejne spotkanie zaplanowane jest 22.01.2022r., oczywiście sobota, godzina 15:00. Porozmawiamy o książce pod tytułem „Jestem mordercą” której autorem jest Max Czornyj. Nie wiesz jak spędzić sobotnie popołudnie, lubisz czytać i rozmawiać o przeczytanej lekturze PRZYJDŹ na spotkanie rawskiego DKK. Bowiem rozmowa o książce jest przedłużeniem przyjemności z jej czytania. Wszystkie chętne osoby bardzo serdecznie zapraszamy !!!

Koordynator rawskiego DKK
Zbigniew Pacho


Prawdziwe oblicze islamu – Piotr Ibrahim Kalwas i Egipt: haram halal
Piotr Ibrahim Kalwas
Egipt: haram halal

Lekturą grudnia 2021 Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej, do którego szczęśliwie należę, był reportaż Egipt: haram halal, którego autorem jest Polak-muzułmanin, dziennikarz, mieszkaniec Aleksandrii, Piotr Ibrahim Kalwas. Do książki podszedłem z pewnym dystansem, gdyż poprzednia klubowa pozycja z tego gatunku, Osobisty przewodnik po Pradze Szczygła, choć bardzo interesujący i w sumie mi się podobał, to jednak nie do końca mnie zachwycił.

Polacy i katolicy chyba w ogóle niewiele widzą o islamie i muzułmanach, o ich wersji egipskiej nie wspominając. Informacje w mediach, jeśli już się pojawiają, to wygładzone lub wręcz ewidentnie zakłamane. Nic dziwnego – to temat tabu chroniony przez poprawność polityczną, a ta niedługo zabroni powiedzieć, że Murzyn jest czarny, no bo skoro jest taki sam, jak biały, to nie może być czarny. Haram halal okazał się mieć z tradycyjnym drętwym reportażem niewiele wspólnego. Dotknął niezwykle istotnego i trudnego tematu, a raczej pakietu problemów, jeszcze bardziej bezpośrednio niż zwykli to czynić najwięksi polscy mistrzowie reportażu, na przykład Kapuściński i Szejnert, którzy choć prezentowali całkowicie różną metodologię, to nigdy nie spoglądali na temat aż tak od środka, a nawet od dołu, posuwając się nawet do prowokacji i przywdziewania różnych tożsamości. A ten temat…

W książce znajdziemy sporo klimatów, szczegółów, zaskakujących i szokujących wręcz informacji o islamie, muzułmanach, Egipcie i Egipcjanach. Wiedzy, której nie znajdziemy w informatorach turystycznych, mediach masowego przekazu, ani nawet w trakcie wycieczki nad Nil. Ewentualne wykopanie ich w literaturze wymagałoby nie tylko ogromu pracy, ale przede wszystkim świadomości, czego szukać. A skąd wiedzieć, czego szukać, skoro się praktycznie niczego nie wie?

Piotr Ibrahim Kalwas zbudował ten reportaż jako opis swego życia codziennego w Aleksandrii. Lat, w trakcie których chłonął Egipt. Nie ten wycinek Egiptu wypozowany pod turystów i zagraniczne kamery, ale ten prawdziwy, muzułmański i koptyjski, z poziomu balkonu czy ulicy, a czasami nawet z podziemia. Dzięki szczególnemu talentowi interpersonalnemu, wyczuciu i odwadze, wewnętrznej uczciwości i potrzebie poznania prawdy, udało się autorowi dotrzeć do informacji, których wierni nie zdradzają nie tylko obcym, ale niejednokrotnie nawet współwyznawcom, a nawet nie dopuszczają ich do siebie samych.

W trakcie lektury wypisywałem sobie co bardziej szokujące i zaskakujące wątki, wydarzenia i refleksje. Kiedy teraz na to spojrzałem, postanowiłem nie sięgać do tych zapisków. Jest tego za dużo!!! (Są nawet powiązania z polskimi powstaniami i Mein Kampf!!!) A każda rzecz ważna, interesująca, i trudno się zdecydować co wybrać, a co odrzucić, by ten tekst zanadto się nie rozrósł. Powiem więc tylko, że mamy w książce jakby dwie warstwy. Jedna to konkretne wydarzenia, fakty, obserwacje i informacje. Druga to próba analizy przyczyn takiego a nie innego stanu rzeczy i prawdopodobnych konsekwencji na przyszłość. A wszystko wiąże się z islamem, choć oczywiście nie tylko.

W trakcie lektury książki Kalwasa co chwilę przypominało mi się trudne do przecenienia, fascynujące dzieło Diany West Wielkie kłamstwa Ameryki. W tym ostatnim znajdujemy logiczny wywód poprowadzony „od góry”, od teorii, historii i polityki, z którego wynika, że w dzisiejszych konkretnych realiach nie ma i nie będzie szans na współistnienie islamu i świata zachodniego, a ten pierwszy zrobi wszystko, co będzie mógł, by nas zniszczyć. Egipt Kalwasa, być może nawet bez zamiaru autora, idzie w tym samym rozumowaniu „od dołu”. Z konkretnych, choć niekoniecznie jednostkowych, bo nieraz wręcz powszechnych, wypowiedzi, przekonań, wierzeń, zachowań, rytuałów i działań, wyłania się obraz spójny z wynikami naukowego dzieła Diany West. Ba, gdy weźmiemy pod uwagę, że w bratobójczych zamachach i innych działaniach określanych ogólnie mianem świętej wojny ginie więcej wyznawców islamu niż chrześcijan, to mam wrażenie, że chrześcijaństwo wcale nie jest muzułmanom do permanentnej rzezi konieczne – wystarczą im współwyznawcy, którzy w czymś się różnią, choćby w interpretacji Koranu. No, ale póki są jeszcze jacyś żywi chrześcijanie….

Interesującą sprawą jest też różnica w ocenach książki Kalwasa pomiędzy polsko i rosyjsko języcznymi odbiorcami. Oceny tych ostatnich są przeciętnie o 20% wyższe. Być może wynika to z tego, że jednak Rosjanie mieli z islamem więcej do czynienia niż my, no i nie mają mózgów skażonych propagandą w stylu Jana Pawła II. W moim przekonaniu jego teza, iż muzułmanie i chrześcijanie to bracia w wierze, jest politycznie być może największym błędem w historii Kościoła, gdyż jego konsekwencje dotykają nie tylko wiernych, ale całego Zachodu. Przy okazji był to najlepszy prezent, jakiego demagogowie z kręgu islamskich fundamentalistów mogli oczekiwać od losu. To tak, jakby swego czasu prezydent USA, zamiast wiekopomnych słów o IMPERIUM ZŁA, powiedział o ZSRR, że to nasi bracia w ludzkości.

W Klubie oceny Egiptu rozłożyły się równomiernie pomiędzy „podobało mi się” i „bardzo mi się podobało”. Dla mnie jednak książka Piotra Ibrahima Kalwasa zasługuje na ocenę wyżej, a więc na maksa, który słownie brzmi w mojej skali (zapożyczonej z goodreads.com) – „it was amazing”. To jedna z tych lektur, które zmieniają sposób widzenia świata i patrzenia na rzeczywistość oraz na innych ludzi. A przy tym wszystkim, choć temat ciężki, a momentami nawet bardzo, to napisany z jajem; w sposób, który sprawia, iż książka, poza momentami drastycznymi i przerwami na refleksję, jest wciągającą, świetną rozrywką.

Gorąco polecam i zapraszam do lektury

Radosław Magiera
DKK Rawa Mazowiecka
Woj. łódzkie

Projekt i wykonanie AdrianGrzybek.pl